Testy o wszystkim (Reklama: kurs photoshop ,)

Dotarli wreszcie do morza. Statek zsunął się do wody. Z każdą chwilą nabierał szybkości, aż Melniboné znikło w tyle. Przed nimi ukazały się gęste kłęby pary, jaka zawsze unosiła się nad Wrzącym Morzem i Elryk uznał, że nawet czarodziejskim statkiem niebezpiecznie byłoby zapuszczać się nad te osobliwe wody. Zawrócili więc i skierowali się ku brzegom Lormyru, by zatrzymać się na jego zachodnim wybrzeżu, w porcie Ramasaz. Lormyr było najspokojniejszym państwem wśród Młodych Królestw i Elryk wybrał ten właśnie port, wiedząc, że barbarzyńcy, z którymi niedawno walczył, niemal na pewno nie pochodzili stąd. Tamci przypłynęli prawdopodobnie z południowego wschodu, z kraju położonego na krańcach kontynentu za Pikaraydem. Lormyrianie pod rządami swego tłustego, ostrożnego króla Fadana nie ryzykowaliby nigdy udziału w wyprawie, która mogła zakończyć się klęską. Kiedy wpłynęli do Ramasazu, Elryk polecił, by zacumowano okręt i traktowano go tak samo, jak każdy inny. Przyciągał jednak powszechną uwagę swoją urodą, a mieszkańcy portu byli zdumieni, że to Melnibonéanie stanowią jego załogę.Morze

(Reklama: )